FANDOM


Witam! Dzisiaj rozpocznę hipotezę na temat kosmicznych potworów. Wiadome jest, że Szybkołak (Loboanin), Frankenszał (Transylianin), Fangampir (Vladat), Snare-oh (Thep Khufan), Chochlik (Nemuina), Shocksquatch (Gimlinopithecus), Toepick (Nieznany), Fantom (Ektonuryt), Fachura (Nieznany) są kosmicznymi potworami, lub istotami magicznymi, czyli wilkołakiem, Frankenstainem, wampirem, mumią, wróżką, wielką stopą, ogrem, duchem, gremlinem).


Wiemy, że w uniwersum Bena 10 nie ma potworów, lecz są kosmici "potworo-podobni". Tutaj rodzi się pytanie: skąd człowiek wiedział o tych istotach? Jaką drogą wymyślił postacie takie jak wampir, Frankenstein, czy duch. Prawdopodobnie wynikło to z przypadkowych spotkań człowieka z przedstawicielami strasznych gatunków. Niektóre z nich mogły się przytrafić już w starożytności, gdyż własnie wtedy Egipcjanin mógł spotkać Thep Khufana.Tak właśnie na ich część narodził się kult bandażowania zwłok. Kolejne spotkania mogły przytrafić się w średniowieczu, kiedy to narodziły się opowieści o ograch, wróżkach, gremlinach, a nawet smokach. Człowiek prawdopodobnie zaczął tworzyć legendy oraz inne media przekazywania nieprawdopodobnych historii o potworach. Kolejne spotkania działy się pewnie w różnych okresach czasu. Nowoczesnymi potworami są  na pewno Wielka Stopa, Nessie, Yeti, Chupacabra. Większość z nich prawdopodobnie zamieszkuję ziemię i unika człowieka np. gatunek Shocksquatcha. Potwory z książek takie jak Dracula czy Frankenstain pojawiły się pewnie  z przypadkowych i nierealnych spotkań człowieka z kosmitą. Zapewne autorzy tych książek wpadli na pomysł na stworzenie fikcyjnego potwora np. mogli przyeczytać o pewnej zagadkowej sprawie w gazecie. (Przypominam że to świat ben 10 i różne zdarzenia mogły się dziać za inną sprawą, nie mamy 100% pewności że wszystko było tak jak u nas).


W odcinku "Na szczęście jest sobota", w którym pojawiają się Sobotowie można zauważyć, że niektóre potwory to tak naprawdę kryptydy. Być może niektóre z nich w świecie "Ben 10" to kosmici. Nie wiadomo, czy Sobotowie wszystko wiedzą. Może myślą, na przykład Chupacabry to kryptydy, a tak naprawdę to kosmici. V.V. Argost jest Yetim, lecz to nie wyklucza, że w Himalajach mogą żyć Gimlinopithecusy. Przypuszczam, że niektóre kryptydy pochodzą z kosmosu. Niektóre mogły nawet zmutować się, aby dostosować się do otaczającego ich środowiska.



Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.